Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 28 marca 2026 10:45
Reklama
Reklama

Takich koczowisk powstaje kilka w ciągu roku. Bezdomni budują w lesie szałasy i znoszą śmieci

Podziel się
Oceń

Takich koczowisk powstaje kilka w ciągu roku. Bezdomni budują w lesie szałasy i znoszą śmieci

Według danych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie we Włocławku, liczba osób bezdomnych, przebywających w schroniskach, z roku na rok zmniejsza się. W 2017 roku w schroniskach przebywało 142 bezdomnych, w 2018 - 117, obecnie takich osób jest 110. 
Przyczyn bezdomności może być wiele - rozpad rodziny, bezrobocie, eksmisja, czy uzależnienia. Warunkiem koniecznym, by osoba bezdomna mogła skorzystać z pomocy, oferowanej przez schronisko, jest niespożywanie alkoholu.
W okresie letnim, każdego roku, we włocławskich lasach można spotkać koczowiska osób bezdomnych. Największa, odnotowana dotąd przez Nadleśnictwo grupa bezdomnych, tworząca koczowisko w lesie, liczyła dziesięć osób.


"Najczęściej są to osoby, które nie posiadają domu i poszukują innych rozwiązań dla siebie. W takich miejscach najczęściej spotykamy materace, miejsca z ogniskiem. Te osoby znoszą do lasu przedmioty, które w ich mniemaniu są użyteczne. W ten sposób stwarzając zagrożenie dla lasu i w tym miejscu las jest zaśmiecony. Najczęściej są to wyrzucane przez mieszkańców miasta do śmietnika przedmioty. Dla nadleśnictwa jest do duży problem. Staramy się w tym zakresie współpracować ze Strażą Miejską. W ciągu roku takich koczowisk likwidujemy kilka. Zjawisko zaczęło się kilka lat temu.- mówi Mieczysław Olewnik z Nadleśnictwa Włocławek

 

Pracownicy Nadleśnictwa, co roku, w lasach włocławskich obserwują kilka powstałych koczowisk osób bezdomnych. Skala zjawiska, jeśli chodzi o ilość osób, nie jest duża, jednak samo zjawisko występuje w bezpośrednim sąsiedztwie miasta. Szałasy z gałęzi, materace, kanapy i inne przedmioty, jakie bezdomni zgromadzili, tworząc koczowisko, można spotkać w lesie przy ulicy Wienieckiej - w niedalekiej odległości od budynków, należących do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku. W samych koczowiskach, jak i wokół nich, można dostrzec nie tylko odzież, opakowania po żywności, słoiki, puszki, ale także butelki po alkoholu i denaturacie. Osoby koczujące w lesie są często również uzależnione od alkoholu.

Interwencje, zgłaszane Straży Miejskiej, dotyczące koczowisk bezdomnych w lasach, są weryfikowane we wskazanym miejscu. Jeżeli osoby bezdomne są pod wpływem alkoholu, zagrażają swojemu życiu i zdrowiu, wzywana jest karetka pogotowia, której załoga ocenia, czy wskazane jest poddanie bezdomnych hospitalizacji czy też nie. Strażnicy dokonują rozeznania, czy osoby potrzebują pomocy schroniska i czy wyrażają na nią zgodę. W przypadku zanieczyszczenia terenu śmieciami przez bezdomnych, to jego właściciel wzywany jest do uporządkowania miejsca. Spotkani przez pracowników Nadleśnictwa, w przyszpitalnym lesie, bezdomni deklarują, że na okres zimy przeniosą się do schroniska.



Napisz komentarz

Komentarze

Beti 17.07.2019 21:44
O moje zagłówki od kanapy

Reklama
Reklama
Reklama