Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 22 stycznia 2026 20:44
Reklama
Reklama

Mróz w lesie selekcjonuje zwierzynę, ale to nie on jest głównym problemem. Pomagają koła łowieckie

Podziel się
Oceń

Mróz w lesie selekcjonuje zwierzynę, ale to nie on jest głównym problemem. Pomagają koła łowieckie

Autor: Fot. Udostępnione dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Wlocławek

Silne mrozy, sięgające kilkunastu stopni poniżej zera, zawsze rodzą pytania o to, jak w takich warunkach radzą sobie dzikie zwierzęta. Skontaktowaliśmy się z Mieczysławem Olewnikiem, leśnikiem z Nadleśnictwo Włocławek, który wyjaśnia, że wbrew pozorom sam mróz nie jest dla zwierzyny największym problemem. Jak podkreśla nasz rozmówca, zdrowe zwierzęta są bardzo dobrze przygotowane do zimy. Ssaki wchodzą w sezon mrozów z gęstym, zimowym futrem, a u niektórych gatunków także z wyraźną warstwą tłuszczu. 

– Dziki mają dodatkowo zapas tłuszczu, który chroni je przed wychłodzeniem i stanowi rezerwę energii – tłumaczy leśnik.

Ptaki również potrafią skutecznie bronić się przed zimnem. W czasie mrozów nastroszają pióra, tworząc warstwę powietrza izolującą ciało od niskiej temperatury. Szukają też schronienia w gęstych krzewach, dziuplach oraz przy pniach drzew, ograniczając niepotrzebny ruch.

– Kluczowym problemem w czasie silnych mrozów nie jest sama temperatura, lecz dostęp do pożywienia. Jeżeli zwierzę jest zdrowe i ma co jeść, poradzi sobie nawet przy bardzo niskich temperaturach – podkreśla Mieczysław Olewnik.

Najtrudniejsza sytuacja dotyczy zwierząt starych, chorych oraz osłabionych przez pasożyty. To one najczęściej nie wytrzymują długotrwałych mrozów. W naturalnym obiegu przyrody takie osobniki ulegają eliminacji i stają się pożywieniem dla drapieżników, w tym wilków. Za dokarmianie zwierzyny w okresie zimowym odpowiadają koła łowieckie. To one dbają o uzupełnianie karmy w paśnikach i miejscach dokarmiania. Swoją rolę mają także leśnicy. 

– Podczas silnych mrozów realizujemy zaplanowane prace leśne. Wycinamy drzewa przeznaczone do usunięcia, często w rejonach podmokłych, i pozostawiamy je luźno w lesie. Zwierzęta mogą wówczas obgryzać korę, zdobywając pożywienie, a jednocześnie nie niszczą młodników – wyjaśnia leśnik.

W poszukiwaniu jedzenia zwierzęta coraz częściej podchodzą również w pobliże gospodarstw i ogrodów, co jest szczególnie widoczne podczas długotrwałych mrozów i przy zalegającej pokrywie śnieżnej. Jak podsumowuje Mieczysław Olewnik, futra, pióra i naturalne mechanizmy obronne w zupełności wystarczają zwierzętom, by przetrwać niskie temperatury, o ile są one zdrowe. O ich zimowym losie w największym stopniu decyduje jednak dostęp do pożywienia.


Autor: Fot. Udostępnione dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Wlocławek

Autor: Fot. Udostępnione dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Wlocławek

Autor: Fot. Udostępnione dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Wlocławek

Autor: Fot. Udostępnione dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Wlocławek

Autor: Fot. Udostępnione dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Wlocławek

Autor: Fot. Udostępnione dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Wlocławek

Autor: Fot. Udostępnione dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Wlocławek

Autor: Fot. Udostępnione dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Wlocławek

Autor: Fot. Udostępnione dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Wlocławek

Autor: Fot. Udostępnione dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Wlocławek

Autor: Fot. Udostępnione dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Wlocławek

Autor: Fot. Udostępnione dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Wlocławek


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama