W Gdańsku i Szczecinie lodołamacze kruszą lód na rzekach. We Włocławku osiem jednostek stoi w porcie, mimo że Wisła również jest skuta lodem. To nie jest kwestia opóźnień ani braku decyzji — o rozpoczęciu lodołamania decydują konkretne warunki, które na razie nie zostały spełnione. Jak wyjaśniają służby odpowiedzialne za gospodarkę wodną, obecnie w rejonie Włocławka nie obowiązują żadne ostrzeżenia hydrologiczne, które mogłyby wskazywać na ryzyko gwałtownego wzrostu stanów wód w rzekach. Mimo to sytuacja jest stale monitorowana, a służby pozostają w gotowości na wypadek pogorszenia się warunków pogodowych.
– „Nasi pracownicy monitorują sytuację hydro-meteorologiczną oraz pozostają w kontakcie ze Służbami Zarządzania Kryzysowego, które są w stałej gotowości do działań” – przekazała Anna Truszczyńska, rzecznik prasowy i kierownik Zespołu Komunikacji i Edukacji Wodnej.
W porcie we Włocławku stacjonuje osiem lodołamaczy. Sześć z nich to jednostki podstawowe: Orkan, Sokół, Lew, Gepard, Bawół i Niedźwiedź. Dwie kolejne — Jaguar i Mors — pozostają w rezerwie. Wszystkie są przygotowane do podjęcia akcji, jednak samo występowanie lodu na rzece nie oznacza jeszcze rozpoczęcia lodołamania. Kluczowym czynnikiem jest ryzyko uruchomienia pochodu lodu, które najczęściej pojawia się w czasie odwilży. Aby akcja mogła się rozpocząć, muszą zostać spełnione określone warunki: dodatnia temperatura, odpowiednie przepływy wody — obecnie zbyt niskie — właściwy kierunek i prędkość wiatru oraz drożność koryta rzeki poniżej zbiornika. Istotne są także różnice pomiędzy lodołamaniem prowadzonym na północy kraju a działaniami możliwymi we Włocławku.
"W rejonie Gdańska czy Szczecina jednostki zaczynają pracę od ujścia rzeki, a połamany lód jest naturalnie zabierany przez wody Morza Bałtyckiego. We Włocławku sytuacja wygląda inaczej — lód musi zostać przerzucony przez zbiornik do stanowiska dolnego, co jest możliwe wyłącznie przy odpowiednim przepływie wody." informuje Anna Truszczyńska, rzecznik prasowy i kierownik Zespołu Komunikacji i Edukacji Wodnej.
Służby podkreślają, że brak lodołamania nie oznacza braku nadzoru. Jednostki pozostają w gotowości, a decyzja o rozpoczęciu akcji zostanie podjęta natychmiast, gdy warunki hydrologiczne i meteorologiczne ulegną zmianie.

Napisz komentarz
Komentarze