Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 10 lutego 2026 23:35
Reklama

Mieszkanka Kowala wydała książkę. O czym jest literacki debiut Marty Mirowskiej?

Podziel się
Oceń

Mieszkanka Kowala wydała książkę. O czym jest literacki debiut Marty Mirowskiej?

Autor: fot. Kamila Jaracz

Skąd wziął się pomysł na książkę „Detektyw w Brudnym Mieście”?

  • Pisanie zawsze było moją pasją i hobby. To coś, co przychodziło mi łatwo. Pomysły pojawiały się i pozostawało je tylko opisać. Na początku były to wiersze i krótkie opowiadania. Pomysł na napisanie książki powstał dawno, a sam Detektyw narodził się w jednym z moich opowiadań.

Dlaczego zdecydowała się Pani właśnie na kryminał?

  • To wynika przede wszystkim z tego, jakie filmy oglądam i jakie książki czytam. Ten gatunek jest mi bliski i jak wybieram co oglądać lub czytać, to często jest to kryminał.

Co było pierwsze: tytuł, bohater czy sama historia?

  • Pierwszy był Detektyw, Pani Patolog i Biernacki. Ci bohaterowie pojawili się w moim opowiadaniu przed wielu laty. To opowiadanie nie zostało częścią mojej książki.

Jak długo pracowała Pani nad tą książką?

  • Nad samą książką pracowałam blisko rok. Oczywiście samo napisanie zajęło mi o wiele mniej czasu. Czytałam „Detektywa w Brudnym Mieście” kilka razy i wprowadzałam poprawki. Każdy etap tworzenia bardzo mnie cieszył.

Czy to Pani debiut powieściowy, czy kolejna książka?

  • „Detektyw w Brudnym Mieście” to moja pierwsza książka i mam nadzieję, że będę miała możliwość wydać kolejne.

Kim jest tytułowy Detektyw – jak opisałaby go Pani czytelnikom?

  • Detektyw to zniszczony życiem, cyniczny alkoholik, który uważa, że pozjadał wszystkie rozumy. Jest pewien, że już nikt i nic nie jest w stanie go zaskoczyć. W ludziach widzi wyłącznie to, co złe i nikczemne. Nie sądzi, że ktoś może go zmienić ani pokochać.

Jaką rolę w historii odgrywa postać policjantki?

  • Młoda Policjantka jest świeżynką, która zostaje przydzielona Detektywowi, żeby go pilnować. Tak naprawdę, od dawna było to jej marzeniem i dążyła do tego bardzo wytrwale. Ona jest tym zapalnikiem, który nagle wszystko zmienia. Mimo, że jest nieperfekcyjna i można jej nie lubić, to również chce być szczęśliwa.

Czy „Brudne Miasto” to konkretne miejsce, czy raczej metafora?

  • Brudne Miasto to nazwa własna miasta i (na szczęście) jest to fikcyjne miejsce. Przymiotnik brudne nie wskazuje tutaj walorów estetycznych miejsca, ale na ludzi, którzy mają dużo za uszami. Jak wiadomo, nie rzeczy i budynki tworzą miejsca, ale jego mieszkańcy.

Do jakiego czytelnika skierowana jest ta powieść?

  • Moja powieść skierowana jest do dorosłego czytelnika, który ma dość mocne nerwy. W książce są wulgaryzmy, morderstwa i sceny erotyczne. Nie chcę nikogo urazić treścią.

W książce pojawia się motyw zniknięć młodych dziewczyn. Dlaczego zdecydowała się Pani na taki temat?

  • Ofiary są takiej samej płci, aby podkreślić, że sprawcą jest jedna i ta sama osoba.

Jakie emocje chciałaby Pani wzbudzić u czytelnika?

  • Chcę czytelnika poruszyć, aby nie przeszedł obojętnie. Nie chcę, aby wzruszył ramionami i odłożył ją na półkę. Dla każdego pisarza takie przyjęcie jego twórczości jest najgorsze. Moja książka ma też bawić. Można tam znaleźć kilka zabawnych  fragmentów.

Co najbardziej wyróżnia tę książkę na tle innych kryminałów?

  • Moi bohaterowie nie mają imion. Nie jest to zabieg częsty w literaturze, ale był wcześniej dobrze przyjmowany. Ponadto, to nie jest jedna historia. Detektyw i Młoda Policjantka rozwiązują inne sprawy. Chciałam tym przybliżyć charaktery bohaterów.

Dlaczego warto sięgnąć po „Detektywa w Brudnym Mieście”?

  • Mimo tematyki, jaką poruszam, jest to dość lekka książka. Starałam się pomijać długie opisy, aby nie znudzić czytelnika. Warto również pochylić się nad mrocznymi stronami człowieczeństwa. Do czego jesteśmy zdolni i jaki tak naprawdę jest drugi człowiek.

Czy planuje Pani kolejne książki – być może w tym samym klimacie?

  • Powstaje druga część „Detektywa w Brudnym Mieście”. Chciałabym także pochylić się nad horrorem. Z drugiej zaś strony, interesuję się kosmetykami naturalnymi i sama je wyrabiam na własne potrzeby. Więc może również taka książka powstanie.

 


Napisz komentarz

Komentarze

Przemek 09.02.2026 22:53
Brawo przyjaciółko!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama