2 marca 1946 roku w Więzieniu Karnym we Włocławku wykonano wyrok śmierci na kapralu Janie/Michale Łazanowskim ps. „Graba”, żołnierzu podziemia antykomunistycznego. „Moja mogiła to Kujawy” – napisał w liście pożegnalnym.
W chwili śmierci miał 27 lat, z czego siedem lat przypadło na walkę o niepodległą Polskę. Pochodził z małej wsi Dżurków w rejonie kołomyjskim na Ukrainie (w okresie II RP było to województwo stanisławowskie). Do wybuchu II wojny pomagał ojcu w pracy w leśnictwie w Kamionce Wielkiej, pow. kołomyjski. Walczył w kampanii wrześniowej na terenie Karpat. Po rozbrojeniu przez Ukraińców wrócił do domu. Od 1942 r. do wkroczenia wojsk sowieckich był żołnierzem Okręgu Lwowskiego AK. Należał do oddziału partyzanckiego nieznanego z imienia i nazwiska dowódcy – „Graby”. To po nim przyjął swój pseudonim.
W oddziale „Kruka”
23 marca 1944 r. jak wielu innych żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego został aresztowany przez NKWD. Następnie przebywał kolejno w więzieniach w Berdyczowie, Chełmie i Jarosławiu. Jesienią 1944 r. został wcielony do ludowego wojska. W kwietniu 1945 r. zdezerterował z 8. Zapasowego Pułku Piechoty w Rzeszowie. Miesiąc później jako „repatriant zza Buga” osiedlił się Lubsinie k. Piotrkowa Kujawskiego. Za namową Józefa Wrzesińskiego, milicjanta z Piotrkowa Kujawskiego współpracującego z podziemiem zbrojnym na tym terenie, wszedł w skład oddziału poakowskiego podziemia Włodzimierza Sikorowskiego „Kruka”.
– „Graba” stanął na czele kilkuosobowej grupy zbrojnej. Jego oddział rekwirował broń lokalnym sołtysom i aktywistom PPR. Tych ostatnich zastraszał, aby wystąpili z partii komunistycznej. Prowadził również rekwizycję ubrań i żywności u niemieckich rolników – mówi dr Alicja Paczoska-Hauke z bydgoskiej Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej, badaczka dziejów antykomunistycznej partyzantki na Kujawach.
Skazany za walkę w AK
6 października 1945 r. Łazanowski został ujęty przez funkcjonariuszy PUBP z Włocławka na swojej kwaterze w Lubsinie. Wraz z czwórką swoich partyzantów stanął przed komunistycznym trybunałem za „przynależność do AK i rabunki”. 29 grudnia 1945 r. Wojskowy Sąd Okręgowy w Poznaniu na sesji wyjazdowej we Włocławku skazał „Grabę” na karę śmierci, pozostałym wymierzając wyroki więzienia. Dzień później Łazanowski skierował prośbę o ułaskawienie do prezydenta. Przyznał się, że w czasie śledztwa podał fałszywe dane osobowe (zmienił imię na Michał, datę i miejsce urodzenia), ponieważ jako dezerter z ludowego wojska posługiwał się fałszywymi dokumentami. 24 stycznia 1946 r. Bolesław Bierut odmówił skazanemu prawa łaski. 28 lutego „Graba” napisał list pożegnalny do rodziny, który nigdy nie został wysłany. Do dziś znajduje się w aktach śledczych w sprawie przeciwko żołnierzom z jego pododdziału. Pisze w nim między innymi: „Kochani bracia i siostry. To moja ostatnia wiadomość do Was. Jak dostaniecie ten list to proszę Was złóżcie na nieznanym grobie wianuszek. To będzie dla mnie, bo mojej mogiły nie znajdziecie… Moja mogiła to Kujawy – miasto Włocławek. Żegnam”. 2 marca 1945 r. Jan/Michał Łazanowski został stracony w Więzieniu Karnym we Włocławku. przy egzekucji nie było kapłana. Miejsce pochówku „Graby” pozostaje nieznane.
Wyrwać z niepamięci
W historii podziemia niepodległościowego rok 1946 jest dla naszego regionu szczególny. W ubeckich aresztach i więzieniach na Pomorzu i Kujawach zamordowano wtedy najwięcej żołnierzy Armii Krajowej, którzy kontynuowali swoją działalność konspiracyjną, komunistów traktowali jak zdrajców ojczyzny i nie godzili się na zależność kraju od Sowietów.
- Wielu tych żołnierzy do dziś nie ma swoich grobów, ani nawet symbolicznych miejsc pamięci, gdzie można by zadumać się nad ich tragicznym losem. Aby wyrwać ich z niepamięci i zawołać po imieniu w 80. rocznicę ich śmierci, IPN w Bydgoszczy opisuje ich życiową drogę, która po 6 latach okropnej wojny przerwana została egzekucją niby w wolnej Polsce. Jeden z nich por. Tadeusz „Ośko” w liście pożegnalnym do żony trafnie to ujął: „Los zakpił ze mnie okrutnie, bowiem prędzej bym się spodziewał własnego udziału w defiladzie zwycięstwa niż tego, że stanę przed polskim plutonem egzekucyjnym” – dodaje dr Alicja Paczoska-Hauke.
Delegatura IPN w Bydgoszczy zwraca się do wszystkich osób, które mogą być spokrewnione z Janem Łazanowskim „Grabą” lub mają wiedzę na temat jego rodziny z prośbą o kontakt z Referatem Edukacji Narodowej Delegatury IPN w Bydgoszczy.

Napisz komentarz
Komentarze