"Dzień dobry. Czy wiadomo coś o wczorajszym pożarze lodziarni przy ulicy Uroczej?” – taką wiadomość wraz ze zdjęciami otrzymaliśmy od jednej z naszych czytelniczek.
Rzeczywiście, z pewnej odległości można było odnieść wrażenie, że płonie lokal. Nad okolicą unosił się gęsty dym, widoczna była także łuna ognia. Jak się jednak okazało, nie doszło do pożaru lodziarni. Ogień objął zaparkowany w pobliżu samochód marki Toyota Corolla. Pojazd stał blisko zabudowań, a intensywne zadymienie sprawiło, że sytuacja mogła wyglądać groźniej, niż była w rzeczywistości. O godzinie 20:30 strażacy zostali wezwani do pożaru pojazdu. Do działań zadysponowano jeden zastęp z JRG 1 we Włocławku.
– O godzinie 20:30 otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze samochodu osobowego. Na miejsce skierowano jeden zastęp z JRG 1 we Włocławku. Pożar został ugaszony – informuje rzecznik prasowy włocławskich strażaków Mariusz Bladoszewski.
Strażacy nie wykluczają, że mogło dojść do podpalenia. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane.

Napisz komentarz
Komentarze