Jeszcze w XX wieku bobry znajdowały się na skraju wyginięcia – na całym świecie żyło zaledwie około 1200 osobników. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Populacja tych zwierząt systematycznie rośnie, a w województwie kujawsko-pomorskim szacuje się ją już na około 5 tysięcy. Bobry zadomowiły się praktycznie w całym regionie. Jak wskazują obserwacje, nie ma już powiatów, w których by ich nie było. Kolonie rozłożone są dość równomiernie, a zwierzęta chętnie wybierają miejsca bogate w wodę i roślinność. Każdy bóbr ma przy tym swoje „ulubione” tereny i własne pomysły na budowę tam czy żeremi. Choć ich działalność bywa imponująca, nie zawsze spotyka się z entuzjazmem mieszkańców.
"Zdarza się, że bobry podgryzają drzewa, zalewają łąki czy uszkadzają groble. W takich przypadkach można jednak liczyć na wsparcie – Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wypłaca odszkodowania za szkody wyrządzone przez te zwierzęta w imieniu Skarbu Państwa."- informuje RDOŚ
Bobry to nie tylko sprawni „inżynierowie”, ale też fascynujące zwierzęta. Są roślinożerne – żywią się głównie korą, liśćmi i gałązkami. Doskonale pływają, a do komunikacji wykorzystują nie tylko dźwięki, ale również zapachy. Kilka dni temu otrzymaliśmy od naszego czytelnika nagranie, na którym widać bobry pływające oraz siedzące na brzegu Rzeki Zgłowiączki w samym centrum Włocławka. To kolejny dowód na to, jak bardzo te zwierzęta zadomowiły się już nie tylko na obrzeżach, ale również w miejskiej przestrzeni. Dziś obchodzimy Światowy Dzień Bobra – to dobra okazja, by przyjrzeć się bliżej tym niezwykłym zwierzętom, które na dobre wróciły do naszego regionu.

Napisz komentarz
Komentarze