Dziś, przed godziną 14:00, do włocławskich strażaków wpłynęło zgłoszenie o prawdopodobnym wpadnięciu samochodu do Wisły w rejonie al. ks. Jerzego Popiełuszki. Na miejsce skierowano specjalistyczne grupy ratownicze. Akcja spowodowała utrudnienia w ruchu, a kierowcy musieli liczyć się z korkami.
Zgłoszenie dotyczyło rejonu włocławskiej zapory, gdzie stwierdzono uszkodzenie bariery ochronnej. Istniało podejrzenie, że mogło dojść do zdarzenia drogowego, w wyniku którego samochód znalazł się w wodzie. Na miejsce zadysponowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Włocławka. Do działań wezwano również grupę sonarową z Torunia, która miała wesprzeć sprawdzanie akwenu.
W związku z prowadzoną akcją wystąpiły ogromne utrudnienia w ruchu. Kierowcy utknęli w korkach, ze względu na remont mostu. Służby prowadziły działania mające na celu sprawdzenie, czy w Wiśle rzeczywiście znajduje się pojazd, oraz ustalenie okoliczności zdarzenia.
AKTUALIZACJA
Jak ustaliliśmy, podejrzenia o wpadnięciu samochodu do Wisły nie potwierdziły się. Ratownicy nie odnaleźli pojazdu w wodzie. Na policję zgłosił się mężczyzna, który przyznał, że to on wcześniej uderzył samochodem w barierę ochronną, powodując jej uszkodzenie. To właśnie stan bariery wzbudził podejrzenia, że pojazd mógł spaść do rzeki. Po wyjaśnieniu okoliczności zdarzenia działania poszukiwawcze zakończono. Akcja trwała około dwóch godzin.

Napisz komentarz
Komentarze