Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 25 marca 2026 18:31
Reklama
Reklama

Żądała miliona złotych od Gminy Włocławek. Jest wyrok w głośnej sprawie pogryzienia kobiety przez psy w Nowej Wsi

Podziel się
Oceń

Żądała miliona złotych od Gminy Włocławek. Jest wyrok w głośnej sprawie pogryzienia kobiety przez psy w Nowej Wsi

Autor: fot. Janusz Krysztop

Wczoraj o godzinie 9:15 w Sądzie Rejonowym we Włocławku zapadł wyrok w głośnej sprawie pogryzienia kobiety przez psy w styczniu 2015 roku w Nowej Wsi. Katarzyna K. doznała  wówczas dotkliwego i trwałego kalectwa na skutek ataku trzech psów sąsiada. Cudem uniknęła śmierci lecz trwale okaleczona na całym ciele pozostała niezdolna do pracy. Dwa lata później zapadł prawomocny wyrok skazujący właściciela psów z art. 156 § 2 Kodeksu Karnego na 8 miesięcy więzienia i 5 tysięcy złotych częściowego zadośćuczynienia. Sąd Okręgowy uznał wówczas oskarżonego winnym niewłaściwego zabezpieczenia podwórza, które psy mogły samodzielnie opuścić.

Sprawa powróciła jednak na wokandę gdy poszkodowana wszczęła proces cywilny, w którym zadośćuczynienia domagała się od właściciela psów, Waldemara T., ale także od Urzędu Gminy Włocławek. Domagała się ogromnego jak na polskie warunki zadośćuczynienia, zwrotu niebagatelnych kosztów leczenia i trwającej rehabilitacji, utraconych zarobków oraz renty. Łącznie blisko miliona złotych co byłoby najwyższą sumą kiedykolwiek zasądzoną w Polsce w tego typu sprawie. Podstawę tych roszczeń miały stanowić zaniedbania leżące po stronie Gminy Włocławek.

„Zostało zasądzone od pozwanego Waldemara T., zadośćuczynienie w kwocie 490 tysięcy złotych. W pozostałej części sąd oddalił w całości roszczenia w stosunku do Gminy Włocławek. (…) Sąd w motywach uzasadnienia uznał, że nie były to psy bezpańskie, miały właściciela, więc nie znalazł tym samym podstaw do odpowiedzialności strony Gminy Włocławek.”- informuje Zofia Baranowska, Radca Prawny Urzędu Gminy

Odpowiedzialność gminy miała zawierać się w Ustawie o Ochronie Zwierząt, w szczególności w artykule 7, który dopuszcza czasowe lub trwałe odebranie zwierząt ich właścicielowi jeśli ten dopuszcza się ich niewłaściwego traktowania. Lecz sygnałów o takowym złym traktowaniu nie odnotowali nigdy ani lokalni Policjanci ani Strażnicy miejscy. Ogólnopolskie media pokazywały jednak mieszkańców Nowej Wsi, którzy twierdzili, że psy od czasu do czasu opuszczały gospodarstwo i atakowały przechodniów. To miałoby wskazywać na zaniedbania - psy, skoro były agresywne, były nieodpowiednio traktowane przez swojego właściciela. Pewne jest tylko to, że ówczesny sołtys Nowej Wsi nie zareagował i zwierząt Waldemarowi T. nie odebrał.

„Wyrok jest nieprawomocny, apelować może zarówno strona powodowa jak i pozwany. (…) Zasądzone zadośćuczynienie nie zostało rozłożone w czasie, od niego są jeszcze odsetki od dnia doręczenia pozwu w 2017 roku, czyli mogą to być sumy znaczne.” - informuje Zofia Baranowska, Radca Prawny Urzędu Gminy

Jeśli pozwany Waldemar T. nie będzie w stanie sprostać finansowym wymogom wyroku mogą czekać go dochodzenia egzekucyjne.

 



Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama