Dziś w godzinach popołudniowych pracownicy Domów Pomocy Społecznej z ul. Nowomiejskiej i z ul. Dobrzyńskiej zaprosili media na spotkanie. Chcieli w ten sposób wyrazić swoje oburzenie w związku z propozycją jaka padła ze strony ratusza - dotyczącą obiecanych podwyżek. Spotkanie odbyło się wczoraj. Przedstawiciele związków zawodowych funkcjonujących w DPS spotkali się z zastępczynią prezydenta Wojtkowskiego - Domicelą Kopaczewską. Zaproponowane przez przedstawicielkę ratusza 7% podwyżki nie satysfakcjonują protestujących, są ich zdaniem - ciosem i policzkiem ze strony wiceprezydent. Na początku głos zabrał przewodniczący ZZ Solidarność z DPS przy ul. Nowomiejskiej Krzysztof Masłowski:
"Urząd Miasta potrafi rozdysponować środki finsnaowe na instytucje i organizacje zakładowe, które już podwyżki dostały. Nas nie traktuje się poważnie, nie traktuje się poważnie naszych argumentów. 7% podwyżka jest nie do zaakceptowania. Jesteśmy skłonni podjąć wszelkie radykalne środki i metody, aby nasz głos, nasze argumenty i postulaty były potraktowane na poważnie"
"Wcześniejsze rozmowy z władzami miasta, głównie z zastępcą prezydenta zakończyły się fiaskiem. Staraliśmy się o podwyżkę wielokrotnie większą. W poniedziałek wysłałem pismo z zapytaniem co sie dzieje z podwyżkami, czy trwają prace, konsultacje, jak będą wygladały te podwyżki. (...)Odpowiedzi do dzisiaj nie mamy(...)Będziemy protestować dalej. Rozmowy wczorajsze zakończyły się dla nas niczym."- dodał przewodniczący ZZ Solidarność DPS przy ul. Dobrzyńskiej Dariusz Langa
"Czujemy się oszukani i upodleni przez panią prezydent. Wiedziała dokładnie o co walczymy. Było wystawione pismo, które skierowalismy do p. prezydent wiedziała, że z 7% podwyżkami sie nie zgodzimy, więc widzę bezzasadność spotkania, które się wczoraj odbyło.(...)Chciałabym, żeby Pan prezydent wczuł się w sytuację, gdy jego matka lub ojciec byliby umieszczeni w Domu Pomocy Społecznej i jakich usług od naszych proacowników by oczekiwał".- powiedziała Magdalena Rosłonowska kierownik zespołu terapeutyczno-opiekuńczego w DPS
Pracownicy podczas spotkania poinformowali media, że w DPS-ach zaczyna brakować personelu, a w czerwcu gro pielęgniarek odejdzie, ponieważ mają propozycje dużo lepiej platnej pracy w innych placówkach. Przewodniczący Zwiazków Zawodowych Solidarność Domu Pomocy Społecznej przy ulicy Dobrzyńskiej apeluje do pozostałych jednostek i pracowników systemu opieki społecznej z Włocławka, że jeśli są w trudnej sytuacji finansowej powinni przyłączyć się do protestu.
Jakie rozmiary i formy przyniesie prostest? Dowiemy się niebawem. We wtorek sesja Rady Miasta, być może spotkamy tam protestujacych pracowników...
Napisz komentarz
Komentarze
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Bądź pierwszy, dodaj swój komentarz.
Napisz komentarz
Komentarze