Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 18 marca 2026 10:48
Reklama
Reklama

Sfora psów w centrum Włocławka. Sąsiedzi boją się o swoje dzieci

Podziel się
Oceń

Sfora psów w centrum Włocławka. Sąsiedzi boją się o swoje dzieci

Autor: Fot. Fundacja Mondo Cane/ facebook

Spacerując ulicami naszego miasta nietrudno natknąć się na włocławian wyprowadzających na spacer swoich czworonożnych pupili. Ze statystyk wynika, że połowa Polaków posiada zwierzę, najczęściej jest to pies. Jednak nie wszyscy poprzestają na jednym czy dwóch zwierzętach. Niestety często rodzi to problemy sąsiedzkie.

Taka sytuacja ma miejsce we Włocławku w budynku przy ulicy Cyganka. Jeden z mieszkańców kamienicy posiada kilkanaście psów, koty oraz gołębie. Te pierwsze budzą obawy sąsiadów. Psy mieszkają w domu swojego właściciela, do którego przylega kojec pozwalający zwierzętom spędzać czas na dworze. Jak wynika z relacji sąsiadów, siatka wokół kojca nie stanowi odpowiedniej przeszkody dla psów. Sprawę przedstawiła nam jedna z mieszkanek kamienicy.

"Mieszkam tutaj od kilku lat z mężem oraz dzieckiem i ta sytuacja trwa cały czas. Sąsiedzi mówili, że działo się to już wcześniej, około10 lat. Psów naliczyłam ostatnio 15, z czego 4 szczenięta. Mają co jeść, ale to nie jest miejsce na taką ilość psów. Tutaj są małe dzieci. W pobliżu kojca z psami mam garaż. Idę do samochodu, a one rzucają się na siatkę, potrafią przeskoczyć przez ogrodzenie. Taka sytuacja w środku miasta jest niewyobrażalna. A tak jak mówiłam, tu mieszkają małe dzieci i może dojść do niebezpiecznej sytuacji. (...) Z sąsiadami pisaliśmy petycję, żeby psy stąd zabrać. Było pisane do Schroniska, do prezydenta i do Fundacji Mondo Cane. Tak naprawdę tylko Mondo Cane nam pomaga, bo nagłaśnia tę sytuację." - powiedziała nad mieszkanka kamienicy

Na stronie Fundacji Mondo Cane zamieszczone są nagrania z wizyt na podwórku kamienicy przy ulicy Cyganka. Widać na nich kilkanaście zwierząt. Psy robią sporo hałasu, gdy ktoś zbliża się do ich kojca.

"Po roku czasu ponownie sąsiedzi jednej z Kamieniec przy ulicy Cyganka zwrócili się do nas z prośbą o pomoc. O pomoc, bo na własne podwórko boją się wychodzić, przez zdziczałe psy - sztuk około 15. Już rok temu było o tej sprawie głośno - 9 zdziczałych, agresywnych psów, koty mieszkające w samochodzie, mnóstwo gołębi i w tym wszystkim jeden Pan, który nie widzi problemu. Czy coś się przez rok zmieniło? Owszem, rok temu psy zostały jedynie zaszczepione przeciwko wściekliźnie przez lekarza weterynarii wyznaczonego przez Urząd Miasta. I tyle. Bo fizycznie oznak zaniedbania owy lekarz nie widział, więc podstaw według nich do odbioru zwierząt przez miasto nie było. Psy cały czas szczekają, psy cały czas próbowały przedostać się przez "ogrodzenie" i rzucają się na siatkę, gdy tylko widzą człowieka. (...) Trafiają do Schroniska dla Zwierząt, odbiera ze Schroniska właściciel i tak w kółko. Bo jak to się mówi - wolność Tomku, w swoim domku." - czytamy na stronie Fundacji Mondo Cane

Nagranie ze strony fundacji można obejrzeć TUTAJ.

Straż Miejska Włocławek interweniowała w kamienicy jeszcze w 2019 r. w związku z naruszeniem art. 77 Kodeksu wykroczeń, który mówi o niezachowaniu zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia.

"Mieliśmy tam interwencję w 2019 r. dotyczącą zwierząt. Chodziło o art. 77 Kodeksu wykroczeń. Nie jestem teraz w stanie określić, czy doszło do ukarania mandatem, czy sprawa została skierowana do sądu." - powiedział Dariusz Rębiałkowski, oficer prasowy Straży Miejskiej Włocławek

Sąsiedzi próbowali rozmawiać z właścicielem zwierząt, jednak nie przyniosło to żadnych efektów.

 

Udaliśmy się dziś pod wskazany adres, jednak nie udało nam się zastać właściciela psów, a co za tym idzie poznać jego zdania na temat trwającej od lat sytuacji. 

Kojec dla psów znajduje się w pobliżu blaszanych garaży naprzeciw bramy. W czasie naszej wizyty, w kojcu znajdował się jeden pies. Prawdopodobnie reszta w tym czasie przebywała w domu właściciela zwierząt. Jutro ponownie spróbujemy skontaktować się z mężczyzną.



Napisz komentarz

Komentarze

Danuta Wasilewska 26.01.2023 12:33
Może zamiast narzekać pomóc opiekunowi zwierząt Zapewne są we Włocławku instytucje.które są do tego powołane.Podobno większość z nas lubi zwierzęta ale jak widać z treści artykułu najłatwiej jest człowieka ukarać.

nie biję. 26.01.2023 08:53
podciągnąć pod nielegalną hodowlę zwierząt i sprawa załatwiona.

Włocławianin 26.01.2023 05:47
Tak jak na zdjęciach, Włocławek wygląda ładnie "na zewnątrz" , a takie miejsca w 21 wieku .... Porażka

Ewa 25.01.2023 21:59
Obejrzałam nagrania i naprawdę bała bym się wejść na to podwórko..dojdzie do tragedii to dopiero miasto się tym zainteresuje

&&&&&& 25.01.2023 21:09
Jak to jest mozliwe ze przez tyle lat nikt sie tym nie zainteresowal??? Czy musi dojsc do tragedii aby miasto podjelo jakies kroki w tej sprawie??? Kto wtedy za to odpowie??? Widok jest straszny zal mi ludzi ktorzy musza z tym problemem mierzyc sie na co dzien

Włocławianka 25.01.2023 20:14
Czy ten śmietnik nazywacie kojcem dla psow?Przeciez to nie jest kojec tylko zbiorowisko odpadow ,gówien i bakterii. Jesli ktoryś z tych psow ucieknie i kogos pogryzie to kto za to odpowie? Kto cofnie traume i zadoscuczyni osobie pogryzionej -oby nie bylo to dziecko.A czy ten pan placi podatek od psa?

e 25.01.2023 20:12
jeszcze nie doszlo do żadnej tragedii i oby nigdy nie doszło,bo wtedy ucierpi tylko ofiara i zwierzęta,momentalnie zostaną podjęte odpowiednie kroki ,których teraz nikt nie decyduje się podjąć poki jest czas na jakieś działania,ale co tam to tylko zwierzeta.Gdzie są nasi włodarze?,gdzie jest wydział ochrony środowiska?,czy tylko tragedie mogą mieć wpływ na wasze reakcje?

Reklama
Reklama
Reklama