Wykupił teren i ogrodził jezioro. Mieszkańcy interweniują gdzie się da...

  • 09.08.2019, 16:35 (aktualizacja 09.08.2019, 16:54)
  • Janusz Krysztop
Wykupił teren i ogrodził jezioro. Mieszkańcy interweniują gdzie się da... fot. nadesłane

Mieszkańcy Włocławka i okolic od pewnego czasu z niepokojem obserwują sytuację jaka ma miejsce przy jeziorze Radyszyn znajdującym się na terenie Gostynińsko-Włocławskiego Parku Krajobrazowego. Jezioro posiada prywatnego właściciela, jednak zdziwienie i zaniepokojenie odwiedzających te tereny osób budzi to, że jezioro zostało praktycznie w całości ogrodzone płotem z betonowych słupków i siatki. Własność prywatną oczywiście można ogrodzić, lecz pytania jakie do nas napłynęły w tej sprawie dotyczą np.: odległość w jakiej takie ogrodzenie powinno się znajdować od linii brzegowej. Pomijając odcięcie ludzi od walorów turystycznych akwenu, mieszkańcy dopytują także co ze zwierzętami, które z pewnością licznie korzystały ze zgromadzonej tu wody. Zapytania takie skierowaliśmy w pierwszej kolejności do Nadleśnictwa Włocławek.

„To jest teren prywatny. Osoba, która to kupiła zaczęła grodzić teren siatką leśną, a ogrodzenie idzie wzdłuż granicy posiadłości. Nasze Nadleśnictwo nie ma z tym terenem nic wspólnego, a interwencje w tej sprawie podejmował Gostynińsko-Włocławski Park Krajobrazowy. (…) Park zgłaszał sprawę do Nadzoru Budowlanego.” - tłumaczy Mieczysław Olewnik z Nadleśnictwa Włocławek

 

Jak się dowiedzieliśmy kwestie regulujące w tym przypadku odległość ogrodzenia od linii brzegowej jeziora powinny być zawarte w Planach Ochrony Parku, czyli wewnętrznych przepisach, które są zatwierdzane przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Do ich posiadania zobligowane są ustawowo wszystkie obszary chronione, takie jak parki czy rezerwaty. Skontaktowaliśmy się zatem z Gostynińsko-Włocławskim Parkiem Krajobrazowym. Jak się szybko okazało sprawa ogrodzenia znana jest nie od dziś i wiele jej aspektów mogliśmy poznać od ręki.

„Jeżeli chodzi o to ogrodzenie to do nas wpływały liczne głosy, podejmowaliśmy interwencje, poinformowaliśmy Nadzór Budowlany. Była wykonana na miejscu wizja i wszystko jest wykonane zgodnie z prawem. (…) Ogrodzenie jest postawione na terenie właściciela, ma odpowiednią wysokość. (…) Jeżeli zobaczy Pan na mapę i sprawdzi numer ewidencyjny jeziora (przyp. aut., nr działki) to zobaczy Pan, że teren wokół jeziora to jest jedna działka i jeden numer. (…) Jest ogrodzona duża część, ale nie jest to całe jezioro.” - mówi Ewelina Pawlata, główny specjalista z GWPK

Pracownicy Parku zdając sobie sprawę, że okoliczni mieszkańcy oraz turyści mają duży problem. Od momentu postawienia ogrodzenia nie mogą korzystać swobodnie z tamtejszej plaży. To od tego momentu, jak relacjonuje pani Ewelina, zaczęły się, jak to określiła, „donosy”. Zaczęło się to już wiele miesięcy temu, a wizja lokalna przeprowadzona z udziałem Nadzoru Budowlanego miała miejsce z początkiem wiosny w okolicy miesiąca maja. Żadnych uchybień wówczas nie ujawniono. Na fotografiach, które nadesłano do naszego Portalu, widzimy wyraźnie siatkę, która znajduje się czasem bliżej, czasem nieco dalej od jeziora. Ale z pewnością nie jest to odległość stu metrów.

„Jeśli chodzi o tą odległość 100 metrów to proszę zwrócić uwagę, że tam są obiekty budowlane. Jest różnica w definicji obiektu budowlanego, a urządzenia budowlanego. (…) Zakazy jakie obowiązują na terenie Parku Krajobrazowego mówią: 'Zakaz budowania nowych obiektów budowlanych w pasie szerokości 100m od linii brzegów rzek, jezior i innych naturalnych zbiorników wodnych.' Jeżeli chodzi o płot przy tym jeziorze, nie jest on obiektem tylko urządzeniem budowlanym.”- stwierdza Ewelina Pawlata z GWPK

Ta definicja pozwala właścicielowi gruntu obejść obowiązujący przepis ponieważ w bezpośredniej bliskości znajdują się tu siedliska czyli domy mieszkalne. Płot postawiony przy posesji staje się w tych okolicznościach urządzeniem budowlanym. Gdyby stał samodzielnie, wówczas nie mógłby być wzniesiony w tej odległości od linii brzegowej jeziora. I nie ma tu znaczenia, że dom stoi po jednej stronie akwenu, a płot okala je niemal w całości – ponieważ jest to jedna i ta sama działka. W kwestii zwierzyny leśnej, jak nas zapewniono, także wszystko jest w porządku ponieważ siatka posiada odpowiednio wielkie oczka...

 

Janusz Krysztop

Zdjęcia (2)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Portal Włocławek.pl z siedzibą we Włocławku  jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Jarek
Jarek 12.08.2019, 09:08
Jako Obywatel nie zgadzam się na grodzenie jezior.
Co na to lokalni politycy !!!!!!. Tak być nie może!
As
As 11.08.2019, 19:03
Co zrobic. Kiedys na Wikaryjce tez bylo fajnie a teraz LIPA
kapitalista
kapitalista 10.08.2019, 12:38
chcieliście mieć kapitalizm, to macie, za tej "wstrętnej komuny" byłoby to nie do pomyślenia
Forester
Forester 09.08.2019, 18:57
Przez oczko siatki na pewno nie przejdzie sarna,jeleń czy też łoś. Koperta chyba się zmieści?
Wedkarz
Wedkarz 09.08.2019, 17:43
Kto bogatemu zabroni . Gdyby mnie było stać też bym tak zrobił

Pozostałe