"Nie da się zmienić obecnej rzeczywistości nie wchodząc do polityki" - rozmowa z kandydatem do Sejmu Dariuszem Alabrudzińskim

  • 08.10.2019, 17:17 (aktualizacja 08.10.2019, 19:38)
  • Rozmawiała Bogumiła Obałkowska
"Nie da się zmienić obecnej rzeczywistości nie wchodząc do polityki" - rozmowa z kandydatem do Sejmu Dariuszem Alabrudzińskim

Jest Pan osobą bezpartyjną, startującą z list Koalicji Obywatelskiej. Dlaczego nie z listy np. PiS. Jest Pan znany we Włocławku, z pewnością znacznie wzmocniłby Pan listę każdej partii.
Jak Pani wspomniała, jestem osobą znaną we Włocławku jak również w woj. kuj-pom, ponieważ moje biura rachunkowe mają liczne oddziały i poza tym pomagam wielu przedsiębiorcom, ich pracownikom oraz ich rodzinom. Znany jestem również ze swoich poglądów i wartości, które prezentuję w swoim życiu i w pracy. Żeby być wiarygodnym, trzeba być spójnym cały czas w tym co się mówi i robi, a nie tylko przez moment. Trudno byłoby mi startować z innej listy wyborczej i mówić w kampanii o rzeczach, które przeczyłyby temu o czym mówię od lat. Program Koalicji jest zbieżnym z moimi poglądami, zwłaszcza jeśli chodzi o sprawy gospodarcze, sprawy związane z biznesem i regulacjami prawnymi. Nie można zmieniać poglądów tylko na czas wyborów i tylko dlatego, aby mieć szanse na wygraną. Albo się w coś wierzy, albo nie. Uważam, że KO ma bardzo duże szanse na wygraną, ale na pewno nie jest to kryterium, którym kierowałem się podejmując decyzję o starcie w wyborach parlamentarnych.


Ma Pan swój program wyborczy tzw. "Siódemkę Alabrudzińskiego". Zainteresował mnie jeden z punktów. "Stop drenażowi małych i średnich przedsiębiorstw". W jaki sposób Pana zdaniem obecnie odbywa się drenowanie przedsiębiorców i w jaki sposób chce Pan walczyć z tym zjawiskiem w Sejmie?
Małe i średnie przedsiębiorstwa są siłą napędową naszej gospodarki. Dostarczają ok. 60% PKB, dlatego najłatwiej i najprościej jest obciążyć ten sektor, po to by zwiększyć wpływy do budżetu. W swoich biurach rachunkowych obsługuję kilkaset firm z segmentu MŚP, sam jestem przedsiębiorcą i widzę, że dzieję się coraz gorzej. Przykładem mogą być zwiększone składki na ZUS, podwyższanie płacy minimalnej, nie uznawanie części kosztów itp. Zgrozą wieje, gdy słyszymy o kolejnych pomysłach, które wychodzą z rządu, czy też zawarte są w programie
wyborczym PIS. Będąc w Sejmie można coś z tym zrobić, to tam przecież uchwalane są ustawy i przepisy mające wpływ na to co dzieje się w gospodarce. Tam można mieć realny wpływ na rzeczywistość gospodarczą naszego kraju. Poprzez pracę w komisjach, głosowanie, interpelacje i zapytania poselskie, kreowanie nowych rozwiązań, ale przede wszystkim przekazywanie informacji płynących bezpośrednio od przedsiębiorców, można wpływać na to, jakie przepisy będą obowiązywały w naszym kraju. Tylko w ten sposób można zmienić, to co w tej chwili jest złe czyli wstrzymanie inwestycji przez przedsiębiorców czekając na lepsze czasy, a to bardzo zaszkodzi rozwojowi firm jak i całej gospodarce.

 

Dlaczego zdecydował się Pan uczestniczyć w życiu politycznym? Ma pan doskonale prosperującą firmę, udane życie prywatne polityka przez wielu postrzegana jest jako tak zwane bagno w które nie każdy chce brnąć? 
Mówiąc najkrócej, bo tylko tak można coś zmienić. Nie da się zmienić obecnej rzeczywistości nie wchodząc do polityki. Ma Pani rację, że polityka postrzegana jest nie najlepiej (mówiąc delikatnie), dlatego też nie należę do żadnej partii i nie mam zamiaru należeć. Chcę pracować dla ludzi, w zgodzie z własnymi wartościami, a nie być uzależniony od programu partii, czy też od tego czego oczekuje jej kierownictwo. Mam wrażenie, że ludzie, którzy zawodowo zajmują się polityką są czasami oderwani od rzeczywistości i tak naprawdę nie mają pojęcia jak ona wygląda. Mówię tutaj np. o gospodarce, służbie zdrowia, edukacji. Politycy i rządzący zapominają, że to oni są dla ludzi, a nie ludzie dla nich. Ja nie mam z tym problemu zawsze w życiu wolę dawać niż brać, ponieważ sprawia mi to większą przyjemność i satysfakcję. Od pokoleń moja rodzina służy i pomaga ludziom pod względem prawa i księgowości. Wejście do polityki traktuję właśnie w takich kategoriach i postrzegam jako służbę i możliwość pomocy. Jestem i będę tutaj, w tym mieście i w tym regionie, a wejście w świat polityki ma umożliwić mi zwiększenie możliwości w tworzeniu i walkę o rozwiązania, które dadzą nam wszystkim korzyści i możliwości, lepszego i spokojniejszego życia.


Zakładamy scenariusz że zostaje Pan posłem. Do jakich komisji sejmowych chciałby Pan należeć, aby zmieniać nasz region. Co wymaga pilnych interwencji  skutecznego posła w Pana opinii?
Na pewno Komisja Rozwoju Gospodarczego. Na co dzień zajmuje się sprawami związanymi z szeroko pojętą ekonomią. Doskonale orientuję się jako przedsiębiorca jakie rzeczywiste skutki przynoszą zmiany przepisów, niestabilna sytuacja prawna i podatkowa, a wprowadzenie przez obecny rząd ponad 30 nowych podatków i podwyżki mają chyba na celu zamydlić oczy wszystkim obywatelom. Mam kontakt z wieloma przedsiębiorcami z różnych branż w naszym województwie i mam doskonałe rozeznanie  jakimi problemami borykają się na co dzień. Taka wiedza jest bezcenna, bo dużo łatwiej przewidzieć jakie efekty przyniesie wprowadzenie nowych, czy zmiana obowiązujących przepisów. Jaki będzie miało to wpływ na biznes, a co za tym idzie na bezpieczeństwo naszych pracowników i ich rodzin. O tym co należy zmienić mówiłem już wcześnie i są to rzeczy ważne i pilne dla całego kraju, nie tylko naszego regionu. Inną komisją jest Komisja Infrastruktury. Tu bardzo ważną rzeczą jest powrót do budowy i rozbudowy infrastruktury drogowej. Mam na myśli budowę obwodnic i rozbudowę sieci dróg oraz autostrad. W naszym regionie to obwodnica Brześcia Kujawskiego, rozbudowa drogi nr 62 – dojazd do A1 z Włocławka, rozbudowa 10 na odcinku Lipno- Toruń- Bydgoszcz. Dobra infrastruktura drogowa to bezpieczeństwo, spokój mieszkańców, rozwój biznesu i inwestycji, czego dobry przykładem jest Brzeska Strefa Gospodarcza. W tych komisjach chciałbym pracować. Nie wykluczam jednak możliwości zaangażowania się w prace innych komisji, jeśli sprawy tam poruszane będą ważne dla naszego regionu.


Jakim posłem Pan nie będzie? 
Na pewno nie będę posłem biernym. Chcę i będę angażował się w sprawy ważne dla kraju i kluczowe dla naszego regionu. Na pewno nie będę posłem, do którego nikt po wyborach nie może dotrzeć. Moje biuro będzie otwarte dla każdego, kto tylko będzie miał jakiś problem, wyznawanie czy sprawę do załatwienia, albo po prostu będzie chciał porozmawiać. Będę
spotykał się z przedsiębiorcami i mieszkańcami naszego województwa jak i całej Polski, tak jak to robiłem do tej pory i nic się w tym zakresie nie zmieni a nawet zwiększy. Proszę pamiętać, że nie jestem politykiem, nie żyję z polityki. Jestem przedsiębiorcą, jestem ojcem i mężem, jestem człowiekiem, który służbę ludziom ma wpisaną w tradycje rodzinne. Politykiem się bywa, to tylko funkcja, człowiekiem pozostaje się na całe życie. Tą zasadą kieruję się w życiu i biznesie i nic tego nie zmieni.


Kim jest Dariusz Alabrudziński prywatnie? Ile ma Pan lat, gdzie Pan mieszka i czym się Pan zajmuje. Dlaczego nasi czytelnicy mieliby oddać głos na Pana?

Nazywam się Dariusz Alabrudziński, prowadzę Zespół Biur Rachunkowych, które jest kierowane przez trzecie pokolenie księgowych w naszej rodzinie. Nasze motto to: Od pokoleń dystrybuujemy spokój”. Niedługo ukończę 35 lat, mam rodzinę: żona Karolina synowie Eryk 8 lat i Igor 7 lat. Mieszkam od kilku lat w Wieńcu Zalesie, oraz mam drugi dom we Włocławku. Jestem absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego Wydział Ekonomii kierunek Finanse i Rachunkowość z tytułem magister ekonomii. Moja rodzina i ja od pokoleń jesteśmy związani z tym regionem. Tu żyję i tu pracuję, tu wychowuję swoich synów. Problemy, troski i radości naszego regionu i jego mieszkańców są mi bliskie i są dla mnie niezwykle ważne. Tu naprawdę można znaleźć swoje miejsce na ziemi i nie trzeba go szukać w innych regionach Polski, Europy czy świata. Wszystko czego Państwo doświadczacie jest także moim udziałem. Jestem jednym z Was. Wiele można zmienić i wiele można zrobić, ale potrzebna jest wiara, chęć działania i czas, bowiem zmiany to proces. Trzeba zacząć działać, nie tylko narzekać. Mam w sobie zapał i wielką chęć pracy dla mieszkańców naszego miasta i Regionu. Nie jestem politykiem, daleko mi do układów, zależności, programów partyjnych i robienia kariery za wszelką cenę. Mam swoja pracę, rodzinę, przyjaciół i klientów, którym pomagam i doradzam od lat. Jeśli ważny jest dla Państwa człowiek, a nie partia polityczna, to proszę zagłosujcie na mnie, a dzięki temu będę miał zaszczyt i honor reprezentowania Państwa w Sejmie RP, po to aby „Jutro mogło być lepsze” dla naszego województwa i kraju. Dziękuję za każdy oddany głos na moją
kandydaturę.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Bogumiła Obałkowska

Zdjęcia (3)

Dariusz Alabrudziński z żoną i synami

Dariusz Alabrudziński z żoną i synami

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Portal Włocławek.pl z siedzibą we Włocławku  jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe