Zakład milczy, wczoraj odesłana została do domu taksówką osoba z gorączką... List zaniepokojonego pracownika Kongsberg Automotive

  • 17.03.2020, 20:03 (aktualizacja 18.03.2020, 13:58)
  • Bogumiła Obałkowska
Zakład milczy, wczoraj odesłana została do domu taksówką osoba z gorączką... List zaniepokojonego pracownika Kongsberg Automotive fot.archiwum

Dziś na naszą skrzynkę redakcyjną dotarł list od pełnego obaw pracownika firmy Kongsberg Automotive. Mężczyzna słusznie zaniepokojony sytuacją nadmienia, że obecnie w firmie zatrudnionych jest blisko 1500 osób i były przypadki, w których osoby z gorączką wracały do domu z zakładu i nie wiadomo czy nie były zakażone koronawirusem, a zakład pracy zdaniem internauty w tym temacie milczy. Oto treść listu:

"Jestem zaniepokojony sytuacją panującą w moim zakładzie pracy- Konsgberg Automotive w Pikutkowie (Brzeska strefa gospodarcza). Wczoraj odesłana została do domu taksówką, (ponieważ karetka nie chciała przyjechać) jedna osoba z gorączką. W NFZ wyjaśnili, że karetki wyjeżdżają do pacjentów ze stanami zagrażającymi życiu i do osób z gorączką nie będą jeździć. Taki człowiek powinien się zgłosić do lekarza.Takich przypadków było już kilka. Chciałbym wiedzieć co dalej z tymi osobami się stało, czy to zwykłe przeziębienie, zakład milczy. Pracuje nas tu prawie 1500 osób (trzy zmiany) z kilku powiatów i województw, wielu pracowników przyjechało z Ukrainy. Mnóstwo osób pracujących na linii produkcyjnej styka się praktycznie ze sobą łokciami, nie ma mowy o zachowaniu bezpiecznej odległości. Boję się o o rodzinę, mam małe dzieci w domu, w tym córka ma stwierdzoną astmę oskrzelową wczesnodziecięcą. Zabezpieczenia , które firma wprowadziła to płyn dezynfekcyjny na stołówce, zamknięte kadry i panowie ochroniarze na bramie w rękawiczkach i maseczkach.

                                                            Z poważaniem  zaniepokojony pracownik

Z pytaniami skierowaliśmy się więc do firmy Konsgberg Automotive. 

Ile osób jest obecnie zatrudnionych w zakładzie ile pozostaje w domach?

"Codziennie mamy tutaj spotkanie sztabu kryzysowego i podejmujemy dodatkowe akcje korygujące. Obecnie zatrudnionych jest - wpisanych w rejestr 1340 osób łącznie. Duża grupa ludzi jest nieobecna w zakładzie. W zakładzie dziennie jest obecnie około 850. Około 5% kadry jest na urlopie, reszta z rożnych powodów L4."- oznajmia Michał Bajdor


Czy osoby z zakładu odjeżdżały z gorączką i  były zabierane przez karetkę? Czy wiecie Państwo co dalej się z nimi dzieje?

"Gdyby były takie przypadki (mowa o zagrożeniu koronawirusem) Sanepid dawno by już zamknął zakład. Jedna z pań skarżyła się na kręgosłup inna na złe samopoczucie, nie było stwierdzenia żadnego zagrożenia. Mamy kontakt z Sanepidem, kontakt z Państwową Inspekcją Sanitarną."- twierdzi Michał Bajdor

Czy  załodze zostały przekazane informacje, że osoby, które źle się czuły nie są zakażone koronawirusem?

"Nie informujemy co jest poszczególnym pracownikom, ponieważ obligują nas pewne przepisy. Nie wolno nam udzielać informacji o stanie zdrowia tych osób. To może prowadzić do stygmatyzowania." - podkreśla Michał Bajdor


 Jak zabezpieczyli Państwo pracowników?


"Mamy mierzenie temperatury na życzenie termometrami bezdotykowymi, są zapewnione maseczki 100 sztuk, a 1000 jest zamówionych. Nie są obligatoryjne. Korzysta ten kto chce.  Mamy codzienną dostawę płynu do dezynfekcji. Schodzi dziennie 5 litrów. Zamówiliśmy kolejne 30 litrów. Zapewniamy rękawiczki lateksowe dla pracowników logistycznych i tych z magazynów. Pracownicy produkcyjni również mogą je pobrać. Codziennie robię obchód po hali aby zobaczyć jak wygląda sytuacja. Takich zakładów jak nasz jest 998  w Polsce. My nie możemy zatrzymać zakładu, jak my zatrzymamy produkcję to zatrzymamy pół Europy." - informuje przedstawiciel firmy


Co wówczas gdy jednak ktoś zachoruje z pracowników, wówczas zamkniecie zakład?


"Będziemy się stosować do zaleceń Sanepidu i Państwowej Inspekcji Sanitarnej i postępować tak jak nam nakażą."- podsumowuje Michał Bajdor

Wydaje się, że sytuacja w zakładzie jest pod kontrolą. Przedstawiciel firmy wyczerpująco odpowiadał na nasze pytania, rozumiemy również zaniepokojonego sytuacją ojca, którego dziecko jest w grupie wysokiego ryzyka. Niemniej jednak, może warto, aby w tym trudnym czasie nieco odejść od sztywnych ram i uspokoić pracowników choćby komunikatem: 

"Nikt z pracowników nie jest objęty kwarantanną ani nadzorem epidemiologicznym w związku z koronawirusem. Nie ma też potwierdzonych przypadków zakażeń". Z pewnością nie złamano by w ten sposób przepisów, a załoga pracowałaby bez zbędnego stresu.

Jak poinformowały służby wojewody o godz. 18.00 w naszym województwie potwierdzono 8 przypadków zakażenia wirusem. 

Bogumiła Obałkowska

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (36)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Portal Włocławek.pl z siedzibą we Włocławku  jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Migotka
Migotka 25.03.2020, 11:59
Dzięki wam zwolnili juz kilkaset osób.gratuluję.zwolnili większość osob zatrudnionych przez agencję i nie przedluzyli umów pracownikom, którzy pracowali juz kilka lat, zatrudnionych bezpośrednio przez KA.Świetna pomoc od Państwa.A firma pokazala jak szanuje pracownikow.Ci co pracowali niecaly miesiac jeszcze pracują a Ci co byli od początku z firmą wylecieli jak zwykłe g.ja zostalam bez srodkow do zycia z dnia na dzien.dziekuje i pozdrawiam firmę i rząd.aż pójde na wybory w tym roku.
greta
greta 19.03.2020, 22:40
Dlatego od pracownika będącego kosztem niepewnej wysokości, bo to L4, urlopy i tak dalej lepsza jest maszyna.
Zakład jest po to, żeby zarobił właściciel, a umieszczony w strefie, żeby zarobił więcej. Skończą się wakacje podatkowe, to skończy się zakład. Pracownik? dzisiaj jeden, a jutro drugi. Kto by się Polakiem czy Ukraińcem przejmował. Liczy się zysk właścicieli
Pracownik
Pracownik 19.03.2020, 22:21
Czegos tu nie rozumiem... skoro taki obóz pracy to się zwolnić nikt nikogo nie trzyma na siłę.. Ludzie jak nie było pandemii to potrafiliscie na bolący paluszek czy katarek brać l4 i jest to nagminne są osoby które miesiąc w miesiąc są na zwolnieniu a teraz raptownie jesteście tak lojalnymi pracownikami że z temperatura przychodzicie do pracy? Firma powinna zrobić z tymi symulantami porządek bo za chwilę będą dochodzić odszkodowań twierdząc że zaraziły się w pracy..
Pracownik
Pracownik 19.03.2020, 07:18
Ludzie co wy nazekacie.Firma sie wykazała przeciez.Panowie mierza temperature,daja nam owoce.Przerwy ustalone przez ,,góre" i tu zaczyna sie dopiero problem.Mój dziaj chodzi na stołówke 02:20 i owocow juz nie ma.To bydło bo tak trzeba to nazwac wynosi wszystko co sie da w reklamowkach do szafek i potem do domu.Jak tak mozna?Owoce sa dla wszystkich a nie tylko dla tych ktorzy sa pierwsi.Kupta se dla rodziny a nie wynosita z roboty zabierajac komus.
CZUJNE OKO
CZUJNE OKO 19.03.2020, 01:42
Wszystko zaczyna się rano autobusjeden, ludzi tłum na miejscu wylewa się ludzka kichająca, z czerwonymi od kataru oczaml... Pracownicy ci wedle mojej oceni i innych zdrowych ludzi, powinni być zarsr po mitingu odesłane do łóżek.. Ale tu najważniejszy jest cel i obojętnie czy człowiek chory czy nie celmusi być zrobiony
Zaniepokojony
Zaniepokojony 18.03.2020, 20:20
Pracuje tam od długiego czasu, nie pokój jest, mydlenie oczu pracownikom, prawda jest taka że firma powinna być zamknięta już na dłuższy okres, ale liczy się norma i straty które mogą ponieść, tylko nie boją się kierownicy i ''dyrektur'' jakie mogą ponieść potem konsekwencje
Has
Has 18.03.2020, 18:37
Pracownicy z goraczka powinny miec test na koronawirusa
J.
J. 20.03.2020, 05:06
Chyba test na głupotę.
G..........
G.......... 18.03.2020, 18:20
Rozumiem dużo, ale że dorosła, w pełni sprawna na rozumie osoba przychodzi do pracy chora i oczekuje tam na pomoc medyczną, nie jestem w stanie zrozumieć. Wzywanie karetki do takiego przypadku, to jest wielkie nieporozumienie, powinna taka osoba za nią zapłacić za niepodstawne przyjechanie. Pracuję w tym zakładzie dosyć długo, pracować trzeba jak wszędzie, ale to czego czasami oczekujecie, nie mieści mi się w głowie. Wzywanie karetki jest moim zdaniem zrobienie niepotrzebnego szumu, nie macie wstydu ani poczucia przyzwoitości. Nie którzy zachowują się jakby wykonywali nie wiadomo jaką ważną pracę, a to tylko zwykła produkcja. Trzeba mieć poczucie własnej wartości, ale bez przesady.



To jest Chore
To jest Chore 18.03.2020, 18:00
To co robi ta firma przechdzi ludzkie pojęcie . Ta firma obstawiam długo nie potrwa nie przez Epiedmię, a przez Ludzi którzy tym kierują , Kto Widział żeby Dyrektor pisał takie coś .. Cytuję ,,Takich zakładów jak nasz jest 998 w Polsce. My nie możemy zatrzymać zakładu, jak my zatrzymamy produkcję to zatrzymamy pół Europy." a to co mają powiedzieć zakłądy produkujący paier tolatowy, co oni Zatrzymają . Świat przed zagładą ? Produkujecie tylko podzespoły do samochodów , na które wielu ludzi nie stać.
M
M 18.03.2020, 17:16
Zgłaszajcie się do sanepidu, idźcie na L4, zasiłki na dziecko, zakład zamkną a potem będzie płacz i zgrzytanie zębami bo nie będzie pracy, sporo firm będzie miało problemy, będzie kryzys korona wirus minie jak przeziębienie, kryzys nie tak szybko bądźcie odpowiedzialni
PS
PS 18.03.2020, 14:15
Proszę zgłosić opisysywane sytuacje w komentarzach do Panstwowej Inspekcji Pracy i do Sanepidu. Ludzie macie jako pracownicy swoje prawa wynikajace z kodeksu pracy i prawa pracy. Nie ma nic cenniejszego niż zdrowie opamietajcie się i zróbcie cos
Pracownik KA
Pracownik KA 18.03.2020, 13:27
Nie zapomnijecie podziękować kolezankom ktorych mężowie powracali ostatnio z pracy za granica do kraju,a ktore chodza po hali i sie wysmiewaja ze nie sa objęci kwarantanna i nikomu nie zglosili ze w ostatnim czasie przebywali za granica.
Do lider
Do lider 18.03.2020, 11:00
A o innych osobach wyprowadzanych osobach z temperaturą już nie wiesz? Do nich też karetka przyjechała? Co do poniedziałku, też słyszałam od innych pracowników, że ambulans nie chciał przyjechać, więc rozumiem skąd się wdał ten błąd.
Pracownik
Pracownik 18.03.2020, 09:00
Do roboty lenie! Szukacie powodów do nic nierobienia. Nie chcesz pracować bo boisz się o życie to weź urlop bezpłatny.
XDDDD
XDDDD 26.03.2020, 14:35
No *** debil XDD jak boją się o życie to czemu mają brać bezpłatny ? XD a za co *** będą zyli pajacu *** ? xD
Jaaaa
Jaaaa 18.03.2020, 07:56
Gówno prawda! Żadnego termometru, żadnej maseczki, żadnych rękawiczek nie widziałam. Jedynie płyn do dezynfekcji na wejściu do zakładu. Ukrainca też wywieźli karetka i cisza. Kobietę też zabrali i cisza. Ściema ze wszystko w zakładzie ok. Ale wina ludzi też jest duża bo po co tam łażą. Zagrożenie jest. W takiej ilości ludzi nie da się uniknąć zakażenia. Nie mogą zatrzymać pracy bo zatrzyma się Europa? Gdyby ludzi nie przyszli to i produkcji by nie było. A później pretensje że zakład pracy ma ludzi za nic, jak ludzie sami siebie nie szanują. Jak by mogli to by żarli spod siebie żeby zrobić jedna mate więcej niż inni. Brać opiekę na dziecko albo L4 i siedzieć w domu na ***ch. A nie jak hieny za premie zapierdzielać. Po co wam ta premia jak kopytami do przodu was wywiozą i nikt nikomu nic nie powie.
Pracownik KA
Pracownik KA 18.03.2020, 05:55
Nie wierzę .... Jakie maski jakie rękawiczki , jedynie płyny do dezynfekcji , na mojej zmianie jest pełno osób kaszlących i kichających , nosząc maskę została zwrócona mi uwaga żebym ją ściągnął i nie szerzył paniki . To jest śmieszne , nawet urlopu dać nie chcą bo mało ludzi , a lekarze chcą wydać L4 , jesteśmy najtańszą siłą roboczą dla nich , jak coś się komuś stanie to po prostu nas zastąpią ...
Pracownik
Pracownik 18.03.2020, 04:51
Co za bzdury. Na cały zakład są dwa pojemniki na płyn do dezynfekcji rąk. Maski i rękawiczki, jeśli nawet są, to.nikt nie ma pojęcia, gdzie i czy w ogóle może je pobrać. Nikomu nie jest mierzona temperatura. Ludzie przychodzą do pracy chorzy, z gorączką. Nie mówię, że to koronawirus, ale z całą pewnością obniża to naszą odporność. A zakład zaproponował żeby w czasie kwarantanny (zamknięte szkoły) przyprowadzać dzieci do firmy. Nikogo nie interesuje, że ludzie się boją. Dyrektora od poniedziałku widziałam raz, wszedł na halę i wyszedł. Takie to właśnie jest zainteresowanie w firmie.
Pracownik
Pracownik 18.03.2020, 04:33
Przecierz są dwie osoby obiete kwarantanną kture jeszcze w poniedziałek przez co najmniej 5 godzin były w pracy i co cisza musi stac sie tragedia zeby ktos sie tym zainteresował normalnie śmiech na sali
Ona
Ona 18.03.2020, 07:22
Z której zmiany te osoby? Widocznie musi rozniesc sie ten wirus zeby ktos odpowiednio zareagowal!
Pracownik
Pracownik 18.03.2020, 02:12
Śmiech na sali haha gdzie te maseczki i termometry,jakie płyny na tyle ludzi dwa zbiorniczki raptem,a na przerwe o jednej godzinie wyszło pół zakladu ludzie w drzwiach na stołówkę sie nie miescili.Szok co sie tu dzieje
Pracownik
Pracownik 17.03.2020, 23:38
Wspaniale opisana sytuacja w zakładzie pracy Kongsberg. Szkoda tylko, że nikt na oczy nie widział żadnych termometrów, ani maseczek i tym bardziej rękawiczek dla pracowników produkcji. A już napewno nie było o tym żadnych informacji. W tej tylko chwili jest obiecane 300zł premi za to że nikt nie pójdzie na chorobowe do końca miesiąca. Pracodawca nie chce paniki i żeby produkcja szła dalej. To skoro nie ma zagrożenia. Czemu kadry są dla nas nieczynne i nic nie można załatwić?

Pozostałe