Wracała do Włocławka z czwórką dzieci, chciała odejść od męża. Uderzył w nich rozpędzonym autem

  • 04.08.2020, 23:08 (aktualizacja 05.08.2020, 20:16)
  • Bogumiła Obałkowska
Wracała do Włocławka z czwórką dzieci, chciała odejść od męża. Uderzył w nich rozpędzonym autem fot. Sebastian Kopczak

Do zdarzenia doszło we wtorek rano 28 lipca w Łagiewnikach (dolnośląskie). Około godziny 7.00 auto osobowe marki Audi z dużą prędkością staranowało busa przewożącego czworo dzieci i trójkę dorosłych. Rodzina jechała do Włocławka. Matka, babcia, czwórka dzieci i kierowca wynajętego busa zostali zepchnięci z drogi przez 32-letniego ojca dzieci.

Pomiędzy małżonkami się nie układało. Mężczyzna nadużywał alkoholu. Kobieta planowała odejść i wrócić do Włocławka, gdzie mieszka jej matka. Z poprzedniego małżeństwa kobieta ma dwójkę dzieci, podobnie jak z obecnego związku. Na wyjazd zdecydowała się rano, gdy mąż był w pracy. Gdy dowiedział się od najbliższej rodziny, że kobieta wyjeżdża wyszedł z  pracy i ruszył w "pościg".

W busa wjechał z dużą prędkością i swoim autem zepchnął pojazd na płot pobliskiej posesji. Patryk W. został zatrzymany i tymczasowo aresztowany. W środę 29 lipca prokuratura postawiła sprawcy zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym i narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu uczestników wypadku, za co grozi mu kara do ośmiu lat więzienia. Żadnemu z pasażerów busa nic się nie stało. Obaj kierowcy byli trzeźwi. Do sprawy wrócimy. 

LINK DO MATERIAŁU TVN24

Bogumiła Obałkowska

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Portal Włocławek.pl z siedzibą we Włocławku  jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Lolek
Lolek 14.09.2020, 18:57
Potem sie okaze ze poza "miedzy malzonkami sie nie ukladalo" media dolozyly przemoc, alkohol zeby wydzwiek artykulu dobrze ukierunkowac... pewnie temat alienacji rodzicielskiej jest portalowi nieznany
Prawda
Prawda 07.08.2020, 15:33
Dwie porywaczki dzieci - babcia, jej córka i czworo nieletnich zakładników, wraz z mężczyzną, który pomógł porwać małoletnie dzieci dla okupu, uciekali przed ojcem dzieci. Ojciec dzieci zatrzymał skutecznie pojazd, którym uciekali sprawcy. Na miejscu pojawiła się Policja, jednak jak zwykle, zamiast wysłuchać ojca dzieci, posłuchała porywaczy i przekazano ojca organom ścigania, pod młotek wymiaru niesprawiedliwości. Porywacze nie wiedzą, co zrobić w tej chwili. Plan był inny - by ojciec dzieci płacił miesięcznie okup w wysokości najmniej 10 tyś zł, czyli trzykrotności jego zarobków miesięcznych - za porwanie dzieci w takiej ilości w sądzie można wygrać taki właśnie bonus x3 miesięcznych zarobków rodzica i to całkiem zgodnie z prawem! Jednak dzisiaj porywacze mogą liczyć co najwyżej na 500+ i 500 alimentów, czyli w sumie x4 dzieci, co daje nam 4 tyś zł. Przecież to nawet na waciki dla jednej porywaczki nie wystarczy, a co dopiero dla dwóch, czy nawet i w tym wypadku dla trzech porywaczy. Plan więc nie powiódł się. Natomiast powiódł się plan wzrostu statystyk komendanta policji tego powiatu - niewinny człowiek zgnije teraz w więzieniu, tylko za to, że zgodnie z prawem miał obowiązek odbić dzieci od porywaczy. Taki mamy paradoks sprawiedliwości w wydaniu Państwa Polskiego. Z tego kraju trzeba uciekać i nie patrzeć na stare łachy. Za granicą można sobie pozwolić na wszystko co nowe. W Holandii można spokojnie mieć dzieci. Tam tylko porywają, jak przyjedzie śmierdząca, polska patologiczna rodzinka, co pod stołem codziennie leżą zarzygani wraz ze skrzynką pustych butelek po wódce. Do sądu nie wchodzi się po okup za dzieci, bo sąd tam mówi, że dzieci nie należą do porywaczy i zabiera porywaczom dzieci i przekazuje rodzicowi, który spokojnie siedział w domu i czekał na prawidłową reakcję instytucji państwowywch. Tak wiec w naszej kochanej Polsce same absurdy. Nie chroni się ani dzieci, ani całych rodzin. Żadne ustawy nie działają jak powinny. Żaden urzędnik nie robi tego, co do niego należy. Wszyscy kombinują, każdy ma coś za uszami. Normalny polaku! Jeśli jeszcze nie stałeś się częścią tego zepsutego systemu to uciekaj! Zanim ciebie dopadną! A to jest ich cel! Nie łudź się, bądź realistą, zadbaj o siebie, o swoją przyszłą rodzinę. Odcinka od Polski. Bóg z Tobą!
Wujekmieszko
Wujekmieszko 05.08.2020, 08:48
Co za psychoprzegryw, dla takiego to dożywocie conajmniej .

Pozostałe