Pikieta pod brzeskim domem seniora. Narodowa Fundacja Pomocy zalega z pensjami od października

  • 23.02.2021, 18:47 (aktualizacja 23.02.2021, 19:48)
  • B.B.
Pikieta pod brzeskim domem seniora. Narodowa Fundacja Pomocy zalega z pensjami od października

W Brześciu Kujawskim przy ulicy Stefana Okrzei 1 mieści się Dom dla Osób Starszych, działający pod szyldem Narodowej Fundacji Pomocy. Od kilku lat w placówce mieszkają osoby starsze z całej Polski, które mają zapewnioną pomoc i opiekę ze strony pracowników Domu dla Osób Starszych. Jednak pracowników jest coraz mniej, a ci, którzy odeszli protestują pod bramami placówki. Co jest tego przyczyną?

"Protestujemy, ponieważ nie otrzymaliśmy wypłat od naszego pracodawcy. Jest to uciekanie od odpowiedzialności, nie odbiera telefonów, maili, zero kontaktu. Żadne osoby na teren placówki nie są wpuszczane, nie chce z nami rozmawiać, dlatego tutaj się zbieramy. Wielu pracowników już odeszło, choć część z nich pozostała i znajduje się w budynku. Główną przyczyną było to, że nie otrzymywaliśmy płatności. Mi właściciel zalega z pensją od października. W przypadku innych pracowników jest to różnie, listopad, grudzień. Pielęgniarki, które też się zwolniły, nie miały wypłaty od marca. Z informacji jakich mi udzieliły toczy się postępowanie celem odzyskania pieniędzy. Z tego co wiem, zatrudnionych jest jeszcze 18 pracowników i też są wobec nich zaległości z płatnościami. Ci pracownicy się skarżą, ale nie chcą mówić tego głośno, bo liczą, że jednak te zaległe pensje kiedyś otrzymają." - mówi jedna z byłych pracowniczek Joanna Szubert

Byli już pracownicy zgłaszali problem z płatnościami do różnych instytucji, m. in. Państwowej Inspekcji Pracy. Z dokumentu jaki otrzymali wynika, że dyrektor nie wpuścił kontrolujących na teren placówki. Z relacji protestujących wynika, że dyrektor tłumaczył swoim pracownikom, iż powinni mieć już pieniądze na kontach, ponieważ przelewy zostały wysłane. Kiedy wypłat na kontach wciąż nie było, twierdził, że pewnie z niewiadomych przyczyn przelewy musiały wrócić na konto, z którego zostały wysłane. Wedle relacji, taka sytuacja trwała całymi tygodniami. Jak dalej pracownicy zamierzają walczyć o swoje zaległy wypłaty?

"Wszystkie instytucje są już powiadomione, ZUS, Inspekcja Pracy. Jedynym sposobem jaki nam pozostał jest pikieta, innego wyjścia nie mamy. Chcemy nagłośnić tą sytuację. Wielu ludzi odeszło, ci, którzy zostali są zastraszani sądami, boją się odezwać. (...) Pracowałam tutaj ponad 2 lata i wcześniej takich sytuacji nie było. Owszem, zdarzały się jakieś poślizgi, ale niewielkie. Nagle zaczęło się coś dziwnego dziać, przychodziły różne kontrole, przyjeżdżała policja, umowy podopiecznych zostały zabrane." - dodaje Joanna Szubert

Pracownicy opowiedzieli także o warunkach jakie panują w budynku, w którym przebywają starsze, często schorowane osoby.

"Wiemy od Ośrodków Zdrowia, że dostały takie pismo, że ten ośrodek nie istnieje, że jest tutaj zagrożenie dla życia i zdrowia podopiecznych. Personel dobrze zajmuje się seniorami, bardzo o nich dba, ale niestety obiekt nie powinien być dopuszczony do użytku ze względu na to, co pan dyrektor wyczynia. Śmieci są składowane z tyłu budynku, ogrodzone dyktą, bo nie ma umowy z Saniko, więc Saniko zabrało kosze. Nie działa też winda, bo pan Starzyński zalega z opłatami. A cały czas się odbywają przyjęcia nowych podopiecznych." - mówi Joanna Szubert

Witryna internetowa fundacji nie istnieje. Pracownicy w naszej obecności próbowali skontaktować się telefonicznie ze swoim byłym pracodawcą, jednak bezskutecznie. Siedziba Narodowej Fundacji Pomocy znajduje się w Warszawie. Poinformował nas o tym Bartłomiej Śliwka, brat właścicielki obiektu, w którym mieści się Dom dla Osób Starszych.

"Fundacja mieści się w Warszawie, w mieszkaniu sprzedanym już przez pana Roberta Starzyńskiego. Wcześniej działał w MONAR, był dyrektorem, z różnych przyczyn przestał nim być. Pan Starzyński podpisał przedwstępną umowę zakupienia tego obiektu. Na ten czas zawarliśmy umowę dzierżawy na rok. Przez rok nie wykupił tego obiektu, pomimo licznych zapewnień, o tym zamiarze. Po roku czasu zaczął bezumownie korzystać z tego obiektu. Wszystko jest oczywiście zapisane w umowie dzierżawy. Od prawie 2 lat wystawiamy mu rachunki za dzierżawę tego obiektu, nie płaci nam. Musimy odprowadzać podatki do Urzędu Miasta za wieczyste użytkowanie. Raz komornik wszedł nam na konto, bo pan Starzyński nie płacił za prąd. (...) Nam powoli przestaje starczać pieniędzy, by za pana Roberta płacić pewne zobowiązania. Wszystkie służby i instytucje są o tym poinformowane, ale mają związane ręce, bo pandemia blokuje zakończenie tej sprawy. Urząd Polityki Społecznej jest zobligowany do tego, żeby eksmitować wszystkich z tej posesji, tylko COVID to blokuje na chwilę obecną. Przy zawarciu umowy dzierżawy sporządziliśmy rygor co do opuszczenia przez pana Roberta obiektu, jak i zapłatę, chociaż zobowiązania już dawno przekroczyły tę kwotę. Moglibyśmy się skierować do komornika, ale to się wiąże z dużymi kosztami.  Z komornikiem jest tak, że za każde pomieszczenie w tym obiekcie musielibyśmy zapłacić 1000 zł, co licząc tak na szybko może przekroczyć 30 000 zł. Komornik oczywiście może później ściągnąć to z majątku pana Roberta, ale jak się zobaczy na księgę wieczystą jednej z jego nieruchomości w Juracie, to jest ona zablokowana przez wiele instytucji." - informuje Bartłomiej Śliwka

Byli pracownicy zapowiadają kolejne protesty pod brzeskim Domem dla Osób Starszych. Próbowaliśmy się skontaktować z panem Robertem Starzyńskim, jednak z takim samym skutkiem jak jego byli pracownicy. Po kilku sygnałach włącza się skrzynka głosowa.

 

B.B.

Zdjęcia (7)

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Portal Włocławek.pl z siedzibą we Włocławku  jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe