Włocławianka prosi o pomoc:"Choroba zaatakowała już moje jelita i pęcherz moczowy, więzadła krzyżowo-maciczne"

  • 22.04.2021, 01:02 (aktualizacja 22.04.2021, 08:08)
  • Bogumiła Obałkowska
Włocławianka prosi o pomoc:"Choroba zaatakowała już moje jelita i pęcherz… fot. nadesłane

Niektórym zbiórki ratują życiową sytuację, innych ratują od życia w bólu, jeszcze innym ratują życie. Polacy są empatyczni i niejednokrotnie dokonywali cudów, składając się małymi kwotami na ogromne sumy. Czy to zrzutka.pl, czy też strona Siepomaga, staramy się na łamach Portalu Włocławek nagłaśniać przypadki potrzebujących osób, mieszkających we Włocławku i okolicy. Po opublikowaniu zbiórki na rzecz Krzysztofa z Kowala, z prośbą o nagłośnienie zzrutki zgłosiła się do nas Dominika. 33-letnia młoda, piękna kobieta, nie może cieszyć się pełnią życia, utrudnia jej to choroba, o której coraz więcej słyszymy w mediach. Dominika cierpi na endomeriozę, dosłownie cierpi - "ból jest lekoodporny".  Poniżej historia Dominiki i link do zbiórki:

"Cześć, Długo zastanawiałam się czy organizować zbiórkę w sieci. Mój przypadek nie różni się od innych jakie możesz tutaj znaleźć. Zbieram na operację w prywatnej klinice. Operację która uratuje moje życie od ciągłego bólu. Ale od początku. Nazywam się Dominika, mam 33 lata i od kilku lat żyję z bólem. Bólem który z miesiąca na miesiąc staje się nie do wytrzymania. Z miesiąca na miesiąc widzę jak choroba odbiera mi kolejne funkcje życiowe. Jeszcze w grudniu byłam w stanie iść na spacer, czy ćwiczyć swoją ulubioną jogę. Dziś moje życie to ból przeszywający całe ciało, lekooporny, nie działają już nawet opiaty. Dzielnie z nim walczę, ale widzę jak źle już jest. Przez dwa tygodnie  w miesiącu jestem po prostu warzywem które bierze leki i czeka… na te mniejbolesne dwa tygodnie. I tak w kółko co miesiąc. Przez kilka ostatnich lat odwiedziłam ok. 20 lekarzy (prywatnych i na NFZ). Wszyscy powtarzali to samo: nie wiemy czemu boli, musi boleć, kobiecość boli, to normalne, taka Pani natura, oraz moje ulubione „ proszę zajść w ciążę, ciąża Panią uleczy”. I choć w ciąży byłam to ani mnie nie uleczyła, ani nie mam dzieci (niestety obie ciąże były pozamaciczne). A dziś przez zajęte jajowody w ogóle mamą nie mogę zostać. Chodziłam od gabinetu do gabinetu, traciłam pieniądze i czas, tak bardzo potrzebny w zdiagnozowaniu mojej choroby. Znalazłam lekarza który chciał mi pomóc (niestety do końca ufałam, że to zrobi). Od 2018 roku przyjmowano mnie na różne oddziały jednego z najlepszych warszawskich szpitali (szpitala do którego dziewczyny marzą żeby się dostać, ja dostałam się i to na NFZ), badano, myślano-ale nie postawiono prawidłowej diagnozy. Żadne z wykonywanych badań nie dawało jasnych wyników i diagnozy (nie wiem jak to możliwe, żeby nie widzieć tylu guzów jakie mam w sobie, ale nie widziano). W lutym 2021 uparłam się i trochę wymusiłam na lekarzach operację, która miała mi pomóc, niestety stan jaki zobaczyli lekarze po otwarciu mnie nie pozwalał na operację. Na operację na NFZ było już za późno. NFZ nie operuje tak rozległych przypadków. Usłyszałam że mam nieoperacyjne guzy i nie mogą nic zrobić. Podobno nie znajdę lekarza który podejmie się operacji. Wypisano mnie ze szpitala z kwitkiem, ale przynajmniej z diagnozą- ENDOMETRIOZA głebokonaciekająca. Najgorszy z możliwych przypadków. Minęło kilka dni zanim oswoiłam się z tym co usłyszałam, zaczęłam szukać pomocy na forach internetowych. Znalazłam klinikę która nie tylko widzi moją chorobę od pierwszej wizyty (dziwne że państwowy szpital nie widział jej przez 3 lata), ale co najważniejsze- chce mnie operować! (nigdy nie myślałam że można się tak cieszyć na myśl o operacji). Niestety ze względu na „bałagan” (jak to nazwali lekarze) w moim brzuchu operacja będzie obejmować zajęte organy: pęcherz moczowy, moczowody, jelito grube i cienkie, macicę, jajniki, jajowody, więzadła krzyżowo-maciczne (na wszystkim są guzy i naciekające zmiany). Ze względu na tak szeroki zakres operacji, jej czas (ma trwać ok 6 godzin) i ilość lekarzy jacy muszą być obecni przy zabiegu jego cena jest dla mnie kosmicznie wysoka, ale sama operacja to nie wszystko. Dochodzą jeszcze koszty wizyt pooperacyjnych i rehabilitacji uroginekologicznej. Część kwoty mam z oszczędności, część udało się uzbierać od rodziny i znajomych, ale brakuje jeszcze 50 tys. 50 tys które muszę uzbierać do 28.05. 2021. To na ten dzień wyznaczono termin mojej operacji. Tylko i aż 50 tys. Tyle dzieli mnie od życia bez bólu, powrotu do normalności i być może zostania mamą." LINK DO ZBIÓRKI- KLIKNIJ TUTAJ

Bogumiła Obałkowska

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Portal Włocławek.pl z siedzibą we Włocławku  jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Rodzina
Rodzina 22.04.2021, 13:47
Jeśli to tylko możliwe to pomóżmy Dominice pokonać tak podstępną chorobę która jest bardzo ciężką do wykrycia przez lekarzy i trzeba leczyć w klinice prywatnej ze specjalistami którzy operują zmiany w organizmie jakie powoduje ta choroba Endometrioza. Dominika ma dopiero 33 lata i chce cieszyć się życiem a jeśli będzie to możliwe zostania mamą ...Prosimy udostępniajcie i wspierajcie zrzutkę Wspólnymi siłami damy radę i zobaczymy ten uśmiech na twarzy Dominiki ...

Pozostałe